Across
- 3. Przedmiot, który miałyśmy zamiar kupić w dwóch identycznych egzemplarzach, celem posiadania czegoś "matching", ale nie wyszło (nie musimy teraz przypominać, jaki był powód)
- 6. Idealny dodatek do kawy, smakuje najlepiej bez kawy.
- 10. Czekając na autobus na dworcu w Puno, Peru, pewne kobiety niezwykle donośnym głosem nawoływały do zakupu biletów do tego miasta.
- 14. Ulubiony typ sukienek Joanny T. lub popularna ozdoba choinkowa.
- 15. Ha! Teraz trudne: tytuł baletu, na którym byłyśmy we Lwowie i podziwiałyśmy zwinne ruchy Pana Poślada.
- 17. sour Nazwa chyba jedynej smacznej rzeczy podczas podróży do Peru i Boliwii. Oczywiście chodzi o nazwę drinka.
- 19. Imię postaci serialowej wypowiadającej słowa o znaczeniu historycznym: "He might or might not be called Ben (...)"
- 20. Przyjęta przez nas nieco zmodyfikowana nazwa miasta "Sliema"
Down
- 1. Małgorzata ..., wybitna historyczka, autorka niezwykle poczytnych książek, pokładająca ogromną wiarę w magiczne właściwości spojrzeń kierowanych ku różnym mapom.
- 2. Dominujący składnik na największej pizzy świata, którą bez problemu ojebałyśmy na pół jednego wieczora. Zapijając browarem.
- 4. Nazwa wina, które do pewnego roku życia piłyśmy w sporych ilościach, zanim nie odkryłyśmy, że śmierdzi wysuszoną psią kupą.
- 5. Nazwisko piosenkarki naszego hitu maturalnego z roku 2009(?)
- 7. Nazwa miasta, do którego któraś z nas kupiła bilety na pociąg na zły dzień...
- 8. Podczas krojenia tej potrawy, którą sama wykonałaś, A.T. wyrwała Ci nóż z ręki, nie pozwalając Ci jej kroić.
- 9. Najważniejszy posiłek podczas naszych spotkań.
- 11. Przymiotnik najlepiej opisujący wszelkie zasady, a zwłaszcza linie ciągłe na ulicach Krakowa, gdy Oluś jedzie samochodem.
- 12. Inaczej "związek" lub "rodzina"
- 13. Imię naszego dobrego przyjaciela "zapoznanego" na Malcie, nasza skała i opoka w każdej sytuacji.
- 16. Imię niezwykle ważnej osoby w Twoim życiu, która śmieje się dość długo z własnych żartów i lubi do nich wracać.
- 18. Nazwa trunku zakupionego w sporej ilości na lotnisku przed wylotem na Maltę z myślą, że wystarczy na cały weekend (oh, well...)
